29.03.2015

Prolog

W rozdziale znajdują się niecenzuralne słowa.

Kolejny dzień, kolejna maska, kolejne kłamstwa... Szkoda tylko, że nikogo tak naprawdę nie obchodzi, co się dzieje w moim dziwnym życiu.
Mam na imię Margaret i jestem siedemnastoletnią uczennicą drugiej klasy liceum. Zdecydowanie nie jestem szarą myszką. Kocham być zauważana. Jednak nie mam zamiaru do nikogo się przywiązywać. Wiem jak to później boli. Doskonale pamiętam wykłady mojego taty na temat ludzi. Zawsze siadałam na białej skórzanej kanapie i słuchałam jego opowieści o świecie. Miałam pewność, że mój ojciec nie ukryje przede mną żadnej z ciemnych stron egzystencji. Wielu rzeczy, których wtedy nie rozumiałam, dzisiaj pojmuję w całości.
Tak naprawdę nigdy nie pasowałam do reszty moich rówieśników. Zawsze byłam tą, która rządzi, tą do której wszyscy czują respekt i wykonują jej polecenia. Nie miałam przyjaciół w klasie. Być może, dlatego, że zawsze trzymałam się ze starszymi. Dobrze się z nimi dogadywałam i sądzę, że inni byli o to zazdrośni. Na początku przejmowałam się, że zostałam odłączona od „klasowej rodziny” jednak z czasem przestało mnie to interesować. Od początku mojego życia przeszłam i widziałam więcej, niż niektórzy starsi ludzie. Absolutnie nie jestem w depresyjnym stanie, ale czasami mam momenty załamania chyba jak każdy. Śmiało mogę powiedzieć, że na co dzień bywam zimną suką. Często ranie innych, przez co wyniszczam także siebie, ale jak zaczęło się taką grę to trzeba ją ciągnąć. Jest już tylko jedna osoba, której częściowo ufam. Jednak ona też nie wie o mnie wszystkiego. Mam swoją ciemną stronę, o której nikt nie wie. Oklepane prawda? Idealna w szkole, a po zachodzie słońca zupełnie inna osoba. W moim drugim życiu nikt nie wie, kim naprawdę jestem. Wołają na mnie Vega. Trochę podobna do Las Vegas, co nie? Ale dziwne by było gdyby nie kojarzyło się to nazwą, od której pochodzi. Las Vegas – miasto imprez, hazardu, nielegalnych używek i wyścigów… Tak przede wszystkim chodzi o wyścigi. Kocham szybką jazdę, samochody i motory. Gdyby moja najukochańsza mamusia dowiedziała się, co jej idealna córeczka wyprawia to zeszła by chyba na zawał, albo co gorsza odcięła mnie od kasy. W sumie pieniądze są jej nowego męża, ale ona też ma coś do powiedzenia. A i moi rodzice się rozwiedli, wspominałam o tym? Chyba nie, ale to historia na inny czas. W dość wielkim skrócie rozeszli się skłóceni, a mój ociec odciął z nami wszystkie kontakty. Było to około dwa i pół roku temu. Byłam w tedy niezłym gówniarzem. Nieźle się załamałam, a moja matka miała mnie w dupie. Swoje pocieszenie znalazła w pieniądzach. A dokładniej pieniądzach mojego ojczyma, przez którego teraz muszę się przeprowadzić. Może przeprowadzka dobrze mi zrobi. Mogę zacząć od nowa, ale czy starych przyzwyczajeń da się tak łatwo pozbyć? Zostawiam tu jedyną osobę, która znaczy coś w moim gównianym życiu. Ale po za tym porzucam też wiele złych wspomnień… Za dużo złych wspomnień. Jednak czy chcę pozostawić miejsce, gdzie spędziłam tyle wspaniałych chwil z moim tatą? Nie mam w tej kwestii zbyt wiele do powiedzenia. Mam tylko nadzieję, że ten na górze, już dość nabawił się moim życiem.


******
Hej, hej. Wiem, że prolog miał być już dawno, ale cóż…. Nie wyszło! Teraz moje kochane króliczki zbliża się Wielkanoc, a co z tym idzie więcej wolnego=więcej czasu na pisanie! (Albo na uczenie się do sprawdzianów, których od razu po świętach mam 3 więc tak jak by ten teges…)
Przepraszam za błędy zarówno ortograficzne jak i interpunkcyjne. Możecie wytykać mi je w komentarzach!

Więc komentujcie, piszcie czy chcecie coś takiego czytać. Mam trochę dziwny sposób pisania. Niektórych to razi, więc jeśli macie z tym problem piszcie, a ja nad tym popracuję.


DUŻO KOMENTARZY = DUŻO MOTYWACJI = WIĘCEJ WENY = SZYBCIEJ ROZDZIAŁ


2 komentarze:

  1. Mnie się twój styl pisania bardzo podoba. Rozdział też :* Czekam na next :3

    OdpowiedzUsuń
  2. super, genialny światło do twojego serca wlatuje. DODAWAJ CZĘŚCIEJ

    OdpowiedzUsuń